sobota, 19 grudnia 2015

Gonitwa przedświąteczna

Koniec roku to czas upragniony i niezwykle napięty. 
Większość z nas domyka służbowe i domowe zobowiązania by wejść w Nowy Rok z czystą  kartą.
Pomimo aury pogodowej wybiegamy do marketów po prezenty dla najbliższych i jak w czasach PRL'u obstawiamy kilometrowe kolejki.

Czy jeszcze można czymś  zaskoczyć bliskich. Sprawić przyjemność a tym bardziej niespodziankę .
Co  kupić by nie powtórzyć się czy nie być banalnym?
Jak wybrać  skoro wszyscy wszystko mają?

A może jeszcze jakiś drobiazg dla ciebie  albo magiczny los na loterii pod choinkę.Może tym razem, tak wigilijnie, los Cię zaskoczy(...).


Wyłuskaj w tym napięty harmonogramie chwilkę. Niech Ci nie umknie.
Złap ją i usiądź  w małej kawiarence,w domowym fotelu  czy na balkonie swojego M.
Rozgrzej dłonie kubkiem korzennej kawy,osłódź usta cynamonowym piernikiem i oddaj się fantazji....
O reniferach, o saniach i o Świętym Mikołaju.
Takim twoim prywatnym Mikołaju i życzeniu do niego.Naprawdę  Nikt nie musi o tym wiedzieć.
Przypomnij sobie czego pragniesz i czego Ci potrzeba.Tak szczerze.Tak z głębin.
A jak już wiesz powiedz prosto do gwiazdy, która zaświeci się pierwsza. ..
Jak dasz temu wiarę  to cud nie przejdzie bokiem.

Uwierz w Magię Świąt  i zamień  choćby skrawek twego życia  w coś niezwykłego.

Wierzysz w Mikołaja?
Mój najmłodszy syn wierzy.Ja nie jestem pewna.Ale wierzę  w syna.Dzieci w niektórych sprawach wiedzą  lepiej od nas.
(...).

sobota, 7 listopada 2015

Krzyk rodzica



Nie wiesz jak poradzić sobie z emocjami wobec dziecka?
Czujesz bezsilność, wściekłość.
zachęcam Cię do przeczytania kolejnego artykułu
http://www.rossmann.pl/Rossne/Artykul/Mamo-nie-krzycz,199509



Beata Wasilewska
www.psychoterapiakobiet.pl

czwartek, 22 października 2015

Awantury między rodzeństwem







Masz dwójkę a może trójkę dzieci? 
Dobija Cię ich wrzask i krzyki gdy pokłócą się ze sobą?

Jeśli zależy Ci a znalezieniu rozwiązań w takich sytuacjach polecam aktualny artykuł http://www.rossmann.pl/Rossne/Artykul/Konflikty-rodzenstwa,199502




Beata Wasilewska
www.psychoterapiakobiet.pl

środa, 7 października 2015

Pysiaczek-Misiaczek.Jaką funkcję pełnią zdrobnienia?



Zastanawiałeś się  dlaczego  kiedy Pani za ladą  zwraca się  do Ciebie  per KOCHANIE lub SŁONKO to cierpnie Ci skóra na karku?

W mowie potocznej często stosujemy  zmiękczenia, zdrobnienia czy dziecinną nowomowę.
Może to być sposób na okazywanie  bliskości i miłości czy zabawy słownej między bliskimi osobami.
Niejednokrotnie  z wielu innych bardziej skrytych powodów  używamy w codziennej komunikacji zmiękczeń czy zdrobnień.

A o to kilka cicho tajnych przyczyn.

1. Zrobisz to o co ładnie Cię poproszę

Używanie imion zdrobniałej formie ma za zadanie ułatwienie przybliżenia do drugiej osoby.
Prawdopodobnie  u osoby mówiącej  jest jakiś  strach czy obawa wobec reakcji rozmówcy lub jakieś  treści mówiąca chciałaby  ukryć.
Kiedy słyszysz swoje zdrobniałe imię  to reaguje  w tobie Twoje Dziecko Wewnętrzne( kiedy byłeś  mały  Tak mówiły  do Ciebie bliskie osoby).
Jeśli  twoje Ja Dorosłe  jest niedojrzałe  to możesz  zareagować uległością i podporządkowaniem do mówcy. Będąc Stasiem, Elunią, czy Beatką trudniej postawić granice, powiedzieć nie czy zaprzeczyć rozmówcy.

2. Kłamię czy troszkę  manipuluję ale Ty się  nie pogniewasz

Zmiękczanie imion czy operowanie zwrotami  osobistymi typu kotku,słonko itd.pozwala przemycić  wiele trudnych komunikatów  tak by druga strona się  nie wściekła, odmówiła  czy obraziła. Łatwiej wtedy rozmówcy zastosować drobne kłamstwo czy zamydlić oczy.

3. Jestem zależny  emocjonalnie od przedmiotów

Samochodzik,domek czy pieniążki  pokazują  jak ważne  w życiu człowieka są. 
Najczęściej pod zdrobniałym wyrazem  kryje się pożądliwy stosunek, obawa czy sknerstwo właściciela przedmiotu.
Wiele decyzji życiowych opartych jest z uwzględnieniem owych pieniążków  czy innych rzeczy.
Obawa przed utratą  czy brakiem powoduje wtórne  przywiązanie i emocjonalny związek między mówcą o rzeczą  o której  opowiada.

4.Jestem wyżej niż ty

Rozmówca ustawia się w pozycji pogardliwej, złośliwej czy ironizującej.
Próbuje pokazać, że odbiorca jest gorszy, mniejszy, nie warty zaangażowania. Pozorna pobłażliwość skrywana w zdrobniałym imieniu może skrywać wrogie i zawistne nastawienie.Rozmówca może zazdrościć czegoś co ma odbiorca. Poprzez okazywanie wyższości maskuje własne słabości i nieudolność.

5. Zaklinacz rzeczywistości

"Mały problemik" czy "kłopocik" ma łagodzić  i pomniejszać powagę przekazu. 
Znana jest Wam zapewne sytuacja  typowej kolejki w przychodni NFZ. 
Panie, które zgrabnie przepychają się i bez  kolejki wchodzą do gabinetu z rozbrajającym wyjaśnieniem "Ja tylko jedno pytanko do pani doktor" ,

Zapewne znacie jeszcze wiele przykładów i powodów stosowania zdrobnień czy pieszczotliwych zwrotów. Ważne byś nie był bezradny w takiej sytuacji.  
Mam na to radę.
Kiedy domyślasz się skrytej intencji rozmówcy działaj.

Po pierwsze.

Popraw rozmówcę

Jestem Beata,Franciszek,Zygmunt. Czy Pani Beata....Jak tobie wygodniej.
Możesz  zrobić  to zaraz po tym jak usłyszysz  swoje zdrobniałe imię. Lub w każdym innym momencie rozmowy używając zdania  "A tak na marginesie. Sprostuję. Mów do mnie..."

Po drugie i najważniejsze.

Bądź wierny sobie i szanuj swoją wartość wtedy zadbasz o  właściwy dystans  w rozmowie.
Prywatnie rozwijaj się i nie unikaj sytuacji w których działasz jako dorosły. 
Kiedy w środku będziesz czul się dojrzały nikt nie będzie miał śmiałości potraktować Cię jak dziecko.

Beata Wasilewska
www.psychoterapiakobiet.pl

sobota, 26 września 2015

Wiesz jak jesz.10 zdrowych zasad odżywiania .


To co zjadasz wpływa na to jak się czujesz.
Twój  sposób  konsumpcji  odbija się  na twoim trawieniu.
To co myślisz o jedzeniu kształtuje  Twój obraz postrzegania  ciała.
Twoje eksperymentowanie kulinarne wpływa na poziom cieszenia się  życiem.

Ile procent czasu zajmuje ci przygotowywanie, konsumowanie posiłków?
Niewiele?
Dolicz do tego czas spędzony  na myśleniu  o jedzeniu i oglądaniu przepisów.
Procent czasu spędzonego w temacie jedzenia  jest naprawdę  ogromny.

Skoro na przełomie  życia,  całe lata spędzasz  w tym temacie  to spędź  je miło i pożytecznie  dla siebie.

Mam dla ciebie  10 złotych rad w podejściu do jedzenia.
Z sercem do talerza

1 .mów  dobrze o tym co zjadasz

Nie zaczynaj zdania od " co za łykowata fasolka albo ziemniak bez smaku"
Wszystko  co masz na talerzu jest takie  jakie jest. Fasolka nie robi Ci na złość  wchodząc  między zęby.
Przyjrzyj się  co się dzieje z twoim ciałem  jak mówisz przykre rzeczy a jak przyjemne.
Kiedy złościsz się, napinasz brzuch.
Ze skurczonym żołądkiem szybciej nabawisz się  refluksu niż  błogiego  trawienia.
A potem  gdy boli Cię  brzuch, tendencyjnie  zwalasz winę na Bogu  ducha winną fasolkę.

2.szanuj to co zjadasz czyli szykuj tyle jedzenia ile zjesz

Oczy jedzą.Gdy masz na talerzu wielką porcję a masz tendencję do szybkiego  jedzenia to nie zarejestrujesz, że  w pewnym momencie masz już dość konsumpcji.
Nakładaj małe porcje.Jedz wolniej.
A gdy  masz ochotę  na dokładkę odczekaj 5 minut.
Rozpoznasz czy to głód  czy złudzenie.

3.dbaj  o atmosferę

Jedzenie nie znosi gdy przebiegasz z nim z pokoju do pokoju, podjadasz  z ukrycia lub wisisz nad nim dzieląc  przestrzeń  z laptopem.
Jedzenie potrzebuje intymności i spokoju.
A w warunkach europejskich  także  stołu  i wygodnego krzesła.

4.skup się tylko na posiłku 

To wasz kwadrans akademicki.Żadnych telefonów, papierów  do uzupełniania  i kończenia makijażu.

5.odbieraj posiłek wszystkimi zmysłami

Uczta zmysłów  jest w twoim zasięgu. Wąchaj, oglądaj, dotykaj i smakuj rozkoszując się połączeniem twoich 5 zmysłów.
Eksperci zalecają  mlaskanie i siorbanie by zwiększyć  efekt odczuwania walorów  smakowych.

6.nie oczekuj od jedzenia więcej  niż  może  co dać

Jedzenie to budulec, energetyk.
Jeśli  oczekujesz by posiłek spowodował, że bedziesz szczuplejszy, silniejszy, wyższy czy bardziej gibki to trochę  za dużo chcesz.
Jeśli z głową  dobierzesz produkty to wzmocnią one  twoje starania i dążenia.
Wiesz jednak, że dieta to nie wszystko.
Abyś czuł się lepiej ze swym ciałem potrzebujesz zmian na wszystkich polach twego życia. Jedzenie to dodatek.Choć niewątpliwie bardzo ważny dodatek.

7.dziel się jedzeniem

Częstuj innych tym co gotujesz. Nieskonsumowanymi resztkami nakarm zwierzęta  lubię zostaw w pojemnikach po margarynie przy pergoli. W twoim otoczeniu są  tacy którzy  chętnie posilą się  tym co Tobie smakuje.

8. biesiaduj z innymi

Zapraszaj znajomych na wspólne  ucztowanie. Gotuj gromadnie  lub urządzaj przynoszone składowe.
Zauważ,że często delektujesz się  potrawami których nie musiałeś  przyrządzać.
A jeśli  biesiada jest u ciebie to przez tydzień  nie musisz gotować.
Poza tym w komunie, jedzenie zawsze smakuje  lepiej.

9.wypoczywaj

Jedzenie  zaprasza do zwolnienia tempa.
Trawienie lubi wylegiwać się na kanapie.
Nie martw się  trzecią  fałdķą boczną. Pół  godzinna sjesta zachęci cię  do czynnego działania.
Wszystko  ma swój  czas. Błogie leniuchowanie także.

10.odkrywaj i wzbogacaj  się o nowe doświadczenie  kulinarne.

Meksykańskie takosy czy włoskie pesto może  pieścić  twoje podniebienie.
Szukaj swoich smaków  w kuchni narodów. Wchodź poza granice.
Opowiadaj i wymieniaj się  doświadczeniem z innymi.

Pomimo różnic  kulturowych jedno  jest niezmienne.
Każdemu  człowiekowi  jedzenie potrzebne jest do życia.
Dlatego życzę  Ci SMACZNEGO DNIA☺

Beata Wasilewska

czwartek, 10 września 2015

Mania Gimnastykowania. 10 powodów dlaczego warto ćwiczyć

www.psychoterapiakobiet.pl

Jesienne deszcze niekoniecznie  nastrajają do ćwiczeń  fizycznych.Szybciej herbata z prądem, kocyk i jakiś dobry film.

Wiem jak trudno się  zmobilizować  Ale uwierz warto utrzymać  ciało  w formie.

Podążaj za mną.Punkt po punkcie pokaże Ci dlaczego ruch jest niezbędny do życia pełnią.

Punkt 1

Wiesz już o wyjątkowym wpływie sportu na twój układ hormonalny.

Wydzielanie endorfin przypomina jazdę  na karuzeli,bieganie po łące albo wstępna fazę  upojenia  alkoholem. 
Jesteś przyjemnie podekscytowany choć  zupełnie trzeźwy.

Punkt 2
Efekt poczucia innego ciała  masz już  po jednym treningu. 

Obiektywnie nie nastąpiła jeszcze redukcja wagi czy przyrost mięśni  ale swoje ciało  odbierasz inaczej.Mięśnie  pracują  intensywniej dlatego wrażenia  w ciele są  bardziej odczuwalne.

Punkt 3
Szybki rezultat twojej pracy. Nawet jeśli zaczniesz od minimum.

Wystarczy,że zrobisz 10 brzuszków  czy przebiegniesz 2 kółka  i już masz efekt. 
W jakiej pracy możesz cieszyć  się  Tak szybkim rezultatem.

Punkt 4
Zahacza o punkt poprzedni.Skutkiem ubocznym punktu 3 jest wzrost twojej samooceny i wartości. Podczas gdy inni leżą  na kanapie Ty działasz, nie lenisz się. Możesz być dumny z siebie.


Punkt 5
Twój  Ruch działa  na partnera.

Nawet jeśli śmieje się  z twoich pompek to w duchu nie tylko zazdrości, że się  ruszasz.Traci pewność czy twoje zaangażowanie  w sport nie ma innych przyczyn.
Kierowany nieufnością zaczyna krążyć  bliżej  Ciebie. 

Punkt 6
Punkt poprzedni może wpłynąć na wzrost twojej atrakcyjności. 

Chce Ci się zadbać  o siebie.Robisz przegląd  w szafie i w kosmetykach. 
Czujesz się jak rośnie  w tobie zapał i podekscytowanie. 

Punkt 7
Trudno się  nie domyślić,że  to co osiągasz budzi twój  apetyt  na seks (...)


Punkt 8
Rozbudzenie  erotyczne ożywia wszelkie twoje zmysły. 

Wyostrza się twój  zapach, jedzenie wydaje się  smaczniejsze, silniej czujesz dotyk a otoczenie nabiera kolorów. 
Czysta magia.

Punkt 9

Kiedy jesteś  na takiej fali doznań  świat otwiera się  przed tobą. 

Masz ochotę  zdobywać,eksplorować, doświadczać  i być wszędzie  tam gdzie twoja noga nie była. 

Punkt 10
Jesteś  panem siebie. Ruchem budzisz to co do tej pory uśpione było.

Ciało sprawia Ci radość.Przypominasz sobie jak bardzo lubisz siebie. 
Jak dobrze się  z sobą  czujesz i jak nie zamieniłbyś siebie na nikogo innego.

Przekonałam Cię?
Spróbuj.
Zacznij od tych ćwiczeń  które   Ci wychodzą  i w miarę je lubisz.
Szkoda życia  na kanapowanie.
Twoje ciało  zaprasza Cię  do działania. Nie daj się  dłużej prosić  (...)

Beata Wasilewska

piątek, 4 września 2015

STORY bez LOVE czyli jak przeżyć rozpad związku.

www.psychoterapiakobiet.pl

Tłumaczysz.
Mówisz o swoich potrzebach. Napotykasz na opór, obrażanie, złośliwość czy łaskę.
Trwa to miesiącami. A może latami.
Już nie wiesz czy ci zależy czy chcesz cokolwiek ratować, starać się jeszcze bardziej czy po prostu odejść.


Relacja. 

Jak to się dzieje,że z dryfujących motyli miłości pojawił się nieznośny ścisk w żołądku? A w oczach niegdyś pełnych radości i uwielbienia teraz widzisz złość, ból i niedostępność?


Kiedy związek nie może się rozwinąć

Tak jak roślina potrzebuje wzrostu tak i związek do życia potrzebuje rozwoju.
Praca, dom, dzieci, pies, wyjazdy na wczasy czy do sklepu to składowe życia codziennego. Mogą nas cementować albo defragmentować. 

Wszystko zależy od nas.

Ja chcę a samo wychodzi na opak.

Na poziomie świadomym  możesz deklaratywnie chcieć partnera i tego związku.
Podświadomie działasz odwrotnie. Spora część twoich działań zmierza  do tego by partner zostawił ciebie albo ty jego.


Ukryte programy

Kształtujesz się w rodzinie gdzie każdy z twoich bliskich przekazuje ci wzorce zachowań.
Mówią, przestrzegają i wpajają niejednokrotnie strasząc co można a czego absolutnie nie wolno robić w życiu, w związku, z sobą.
Sam obserwujesz przez lata jak działają poszczególne związki.
Na ich podstawie budujesz obraz tego  czego za żadne skarby w swoim życiu nie powtórzysz.
I co? Masz to samo.


Poradnik samo przetrwania i samo ratowania

Chwyć kolo ratunkowe

Zobacz co cię otacza i znajdź spokojny kawałek w twojej przestrzeni życiowej.
Odsuń od siebie to co cię przygniata.
Zobacz co może być wsparciem.
Rozmowa z przyjacielem, spacer czy wyjazd.


Szukaj suchego lądu

Stan tak daleko byś zobaczył z cały obszar twojego życia.
Poczuj jak się z nim czujesz.
Co cię boli, złości, smuci.
Jakich rozmiarów jest ten obszar.
Zobacz ile miejsca zajmuje w twoim życiu  radość, miłość, zadowolenie czy spełnienie.


Odnajdź kompas
Zadbaj o swój wewnętrzny rytm.
Co ci jest teraz potrzebne? Czy możesz to sobie dać?
Co cię blokuje? Czy możesz to odrzucić?


Nastaw żagiel

W którym kierunku chcesz podążać? Co ci jest potrzebne by wyruszyć w drogę? W czym chcesz pomocy?
Czy możesz sobie na to wszystko pozwolić?


Wyrzuć zbędny balast

Rozpamiętywanie, nadzieje, tłumaczenia i usprawiedliwienie trzymają jak kotwica w punkcie martwym.
Aby coś zmienić potrzeba ruchu.
Nawet jeśli zapowiada się samotny rejs.


Zgromadź prowiant
Przygotuj to co niezbędne byś czul się bezpiecznie.Kieruj się tym czego potrzebujesz i co uczyni cię stabilnym.


Skompletuj załogę
Rozejrzyj się w koło a znajdziesz ludzi gotowych ci pomóc. Skorzystaj wsparcia.
Płyń w sobie obranym kierunku
Rusz z miejsca.Masz szkic.Nie jesteś sam. Pozwól dobie działać tak jak czujesz.
I bądź w zgodzie z sobą.

Beata Wasilewska

sobota, 29 sierpnia 2015

Kampania wrześniowa. Rodzicu nie załamuj się.


Słońce jeszcze gorące  Ty dostrzegasz tylko że zachodzi wcześniej?
Szkoda minionego lata i błogiego leniuchowania.

Wizje musztry i codziennych obowiązków  w pracy, w domu, przy dzieciach zalewają  twój  umysł.
Czujesz jak z każdą  myślą  napina Ci się  ciało.
Szykujesz plan doskonały na przeżycie najbliższych 10 miesięcy.
Wypełniasz  luki.Masz przynajmniej trzy wyjścia awaryjne.
Musi zadziałać  bo inaczej jak pogodzisz cały ten chaos.
Coś  ci umknęło?

Przeczytaj jak się  ustrzec przed chandrą jesienną i szkolnym stresem.

Rodzicu nie trać  wiary

Koniec  wakacji dla rodziców bywa już stresujący. Nabywanie wyprawki i książek nieubłaganie  przypomina,że  wkrótce  dla wszystkich  zacznie się  czas innego funkcjonowania.
Przywóz,odbiór,odrabianie lekcji,zajęcia pozalekcyjne mieszczą czoło rodziców.
Znowu się  zacznie.
Za jakie grzechy znowu temat szkoły ?

Poradnik wypoczętego rodzica

Nie wyciągnij się pesymistyczne wizje.Nie panikuj i nie załamuj  ramion.

Idź  na spacer i przegadaj temat.Najlepiej  z drugim rodzicem.

Zobacz,że  podzielenie się  obowiązkami  jest możliwe.

Rezygnacja z wielkich planów i uproszczenie rytmu dnia przyniesie całej  rodzinie korzyści.

Zadbaj by każdy  wiedział  co do niego należy.

Chcesz  by twoje  dzieci były  samodzielne w życiu  dorosłym? To nie wyręczaj ich teraz.

Porządek  może  być  taki jaki chcesz mieć. Uwierz,że nie musisz się  poświęcać  ani ciągle z czegoś  rezygnować czy odsuwać w czasie.

Wizualizacja

Zamknij  oczy.

Poczuj jak wszystko  wokół  stabilizuje i układa się. Bez twojej ingerencji.

Dzieci ogarniają swoją przestrzeń.Są zadbane,nauczone i zadowolone.

Dom nadaje do użytku i wizytacji wszelakich.

A Ty umiejscawiasz się  tam gdzie Ci najlepiej.
W kąpieli  z bąbelkami,na tarasie,w łóżku.
Przy boku twego ulubionego partnera,psa czy poduszki.

I zasypiasz z poczuciem wyśmienicie urządzonego  życia.
Taka wisienka  na torcie. (...)

czwartek, 27 sierpnia 2015

Dwuletni zlosnik


Dlaczego moje dziecko krzyczy? 
Jak rozumieć i radzić sobie z emocjami dwulatka?

www.psychoterapiakobiet.pl

Przeczytaj aktualny artykuł o problemach z emocjami u dwulatka.
Polecam nie tylko młodym rodzicom.


http://m.rossnet.pl/Rossne/Artykul/Gdy-dwulatek-sie-zlosci,199496


Beata Wasilewska

wtorek, 25 sierpnia 2015

14 powodów pozostania w toksycznej relacji


Wszyscy naokoło pukają się w czoło, że jeszcze razem jesteście.
Niektórzy podziwiają. Niektórzy wzdychają rezygnacyjnie.
Wiesz, że jest coś nie tak.
Nie tak powinien wyglądać związek. 
Dlaczego zatem tak trudno jest ci go przerwać.

1.Znane terytorium

Wiesz jak się poruszać. Rozpoznajesz po mimice kiedy jest zły/a czy obrażony/a.
Będziesz milczeć, zamykać się w pokoju czy wyjdziesz z domu.
Znasz schemat.Dwa dni czy tydzień ciszy a potem wszystko wróci do normy.


2.Przesuwanie odpowiedzialności

To on/ona. Ja się staram. Ja tylko w kontrze. Ja nie zaczęłam/alem pierwszy/a.
To ty tak myślisz, robisz, mówisz.
Zawsze powody naszych działań możemy znaleźć w parterze.
Bierzesz odpowiedzialność ale tylko tą wygodną.
Resztę przerzucasz na partnera.


3.Czekam na zmianę

Oceniasz czy zrozumiał/a czy wprowadza w życie to o czym mówisz.
Chcesz by twój wkład w związek nie poszedł na marne.
Oczekujesz zadośćuczynienia czy sprawiedliwości.
Żyjesz nadzieją że w końcu zrozumie o co ci chodzi i będzie tak jak sobie zaplanowałeś /łaś czy wymarzyłeś/łaś.


4.Strach przed nowym życiem

Odejść łatwo powiedzieć. Ale jak to wcielić w życie.
Co z dziećmi, psem, domem?
Jak to podzielić jak to zostawić?.


5.Złość i rozżalenie
Że nie udało się, że nie sprostałeś, że druga strona popsuła związek
Że mogło być prosto i pięknie
A teraz co? Jedno wielkie G....


6.Poczucie winy
Szukasz w którym momencie zrobiłeś/las coś nie tak.
Może trzeba było odpuścić, darować nie czepiać się.


7.Obwinianie
On/ona też nie lepsza. Głos podnosi, nie odpuszcza, mści się, prowokuje szuka jakby tu dopiec.
A poza tym nic do niej/niego nie dociera i  nie idzie się dogadać.


8.Niewiedza
Co z sobą teraz,  z innymi jak to przedstawić światu, jak poukładać życie.
Czy poradzę sobie finansowo, emocjonalnie? Czy już będę sam/sama?
Co mnie toksycznie wiąże z partnerem

9.Zasłanianie się
Kiedy jest partner każdy problem rozkłada się na dwoje.
Tłumaczysz swoje działanie nim a on tobą.
Rozmywa się odpowiedzialność, wina i sprawstwo.


10.Pułapka zależności
Jestem jej/jemu potrzebna.
Nie dam sobie rady bez niego/niej.
Lęk przed samodzielnością i odkryciem, że partner radzi sobie sam bez ciebie.


11.Utknięcie 
Podświadomie odtwarzasz jakiś scenariusz z przeszłości.
On jest kimś ważnym (rodzicem) a ty ufnie pomagającym dzieckiem.
Działasz tak jak to robiłaś /łeś będąc dzieckiem.
Wtedy nie udało się. Teraz może jest szansa.


12.Dźwiganie
Bierzesz ma swoje barki to co należy do partnera.
Jego złość, frustracje, niemoc, lęki itd.
Tak jak kiedyś  z rodzicem tak teraz wierzysz że pomożesz, że nauczysz, że pokażesz jak żyć lepiej.
Próbujesz działać jego/jej rękoma.
Nie zauważysz że swoim działaniem umacniasz jego bezsilność, zależność i zwalnianie się z odpowiedzialności za swe życie. 


Jedne z bardziej szkodliwych ról w jakie wchodzimy w związku to postawa rodzica i ofiary. 
Jedna burzy relacje partnerską i w jej miejsce wstawia układ wychowawczy. Druga zachęca do przemocy i wydobywa z partnerów najciemniejsze ludzkie strony.

13.Postawa rodzica
Wychowywanie partnera nawet w dobrej wierze, jest na twoją zgubę. 

Tworzysz grunt do oczekiwań i roszczeń a przy jakiekolwiek twojej chęci zmiany, do buntu i oporu partnera.
Kiedy partner pełni rolę dziecka czy rodzica w związku to nie ma winnych, odpowiedzialnych, decydujących.
Są tylko wykorzystani, sfrustrowani, obrażeni i samotni.


14.Postawa ofiary
Krzywdy i urazy z dzieciństwa przerzucasz nieświadomie na relacje. 

Stwarzasz sytuację w którym ty będziesz poszkodowanym a partner oprawcą.
Pomimo bólu i strat czujesz się lepszy. 

Pomimo że dźwigasz przykre konsekwencje to widzisz tylko obraz jego/ją.
Roztkliwiasz się nad swym bólem, utyskujesz na krzywdę ale do życia potrzebny ci on/ona. Chociażby po to by go winić za to co ci zrobił/robi.

Anegnota o potłuczonej filiżance  jest historią  niedanego życia.A może relacji...
Upraszczając.
Sklejenie takiej filiżanki nie spowoduje ze znów bedziesz mmógł z niej pić.
Nie nadaje się  na stoły więc chowasz ją głęboko w szafce.Z sentymentu.
Czasem filiżanka  ma szczęście.
Staje się pożyteczna. Zagubione guziki i rzeczy bez lokum znajdują w niej tymczasowe schronienie. (...)

środa, 19 sierpnia 2015

Czemu tak łatwo się złościmy

www.psychoterapiakobiet.pl

Jedziesz autostradą pasem do szybkiego ruchu. Przed tobą jedna ciężarówka wyprzedza drugą. Z prędkością 75 km/ h. 
Niby nic. Gdyby to nie był trzeci taki przypadek w przeciągu  10 min a korek, który się wytworzył nie miał więcej niż kilometr.

Albo to.Jedziesz piękną trasą. Droga sama zaprasza do aktywnej  jazdy a przed tobą samochód hamujący co chwila z przyczyn znanych tylko sobie. 

To samo przy kasie. Stoisz już chyba z godzinę. Najpierw kobieta z dzieckiem wyciągała z wózka( notabene dziecięcego) pół sklepu a teraz gdy w końcu doczekałeś się swojej kolejki, skończyła się taśma w kasie. 

Podskoczyło ci ciśnienie?

Nerwy w konserwy
Denerwujesz się z powodów banalnych.
Przy większych przeżywasz ataki paniki.
Jedna sytuacja nakłada się na drugą. Perspektywa życia obejmuje obszar tego co cię wkurza i tego co jest neutralne.
Siedzisz na własnoręcznie zrobionej bombie.

Dlaczego boli mnie żołądek?
Nawet krótkotrwałe uniesienia emocjonalne znajdują swoje odzwierciedlenie w ciele.
Na poziomie psychosomatyki to co masz w "brzuchu" to to co przełknąłeś ale nie możesz strawić.
Innymi słowy dostosowałeś się do reguł które nie chcesz zaakceptować. Gryziesz i walczysz tyle, że sam z sobą.

Dusi w klatce piersiowej i boli serce może to zawał?
Oczekiwania, wyobrażenia, wielkie plany i ...rozczarowania kiedy wszystko spala się na panewce.
Ból fizyczny  w sercu to często ból strat jakie trudno uznać.
Jesteś kowalem swojego cierpienia
Żyjesz szybko i byle jak.
Chcesz czy żądasz od życia  rekompensaty za twój wysiłek czy poświęcenie.
Jak rozgoryczone dziecko winisz innych za to, że jest ci źle.
Złość zagłusza twój smutek, niepewność czy rozczarowanie.
Kiedy się złościsz czujesz przez  chwilę pozorną
 siłę i moc sprawczą.

Obosieczny miecz
Zauważyłeś, że jak uderzasz w innych to czujesz się gorzej.
Tłumaczysz innym i sobie, że wina nie jest twoja, że czynniki zewnętrzne cię zmusiły, że gdyby... toby...
Opowiadając  podkręcasz spiralę złości. Gdy nastąpi milczenie czujesz się wyczerpany i zniesmaczony.

Poradnik adepta szczęśliwych rozwiązań

-weź odpowiedzialność za wszystko co robisz, czujesz, mówisz

-bądź w zgodzie ze swoimi decyzjami

-nie obwiniaj się że podjąłeś niewłaściwy wybór. To tylko jedna z dróg. Nigdy nie wiesz co miałeś zyskać a co stracić dzięki niej.

-Uznaj swoją winę i idź do przodu. Oglądanie się do tyłu i dywagowanie zatrzymuje Cię w miejscu . 
Zastanów się czy na pewno chcesz pozostać w tym uczuciu.

-korzystaj ze złości jak z sygnalizatora z pomarańczowym światłem. 
Czynniki zewnętrzne pokazują, że  nastąpi zmiana.
Zgodnie z sobą dostosuj się do niej.

- ćwicz elastyczność do własnych postanowień, wyobrażeń i planów

-z lotu ptaka zobacz dokąd zmierzasz  i czy rozsierdzanie się w złości nie wybija cię z obranej trasy

-skorzystaj ze złości jak z dodatkowego paliwa do uszczelnienia własnych granic i utrzymania właściwego dystansu  wobec zewnętrznych czynników

-nie daj się wyrobić w czyjąś złość. Nie rozładowuj za nikogo tego co nie należy do ciebie.

Jak mawiały babki-złość piękności szkodzi. 

I tego się trzymaj.


Beata Wasilewska




niedziela, 16 sierpnia 2015

8 powodów by wyjeżdżac na weekend


www.psychoterapiakobiet.pl

Pakujesz koszulkę, bieliznę i pierwszą z brzegu bluzę. 
Jedna mała torba i karta bankomatowa.
Świat stoi otworem czeka na twój ruch. 


Jedziesz?

Udowodnię ci, że wyjazd na weekend może być ucztą dla wszystkich twoich zmysłów.


Powód 1
Zobacz co tak naprawdę trzyma cię w domu.

Zaległe obowiązki? Chęć wypoczynku? Naprawdę masz plan jak chcesz wypocząć?  Zobacz czy to co wymyśliłeś da ci relaks czy znużenie i zobojętnienie.

Jeśli faktycznie chcesz się zdystansować od tego co na co dzień jazda w znane czy nieznane dobrze ci zrobi.
Oderwiesz się od tego co na  co dzień.


Powód 2
Zauważyłeś jak twój stosunek do pogody zmienia się w raz z miejscem w którym jesteś. 

Nawet jeśli pada czy jest zenitalnie upalnie odnajdujesz pozytywne strony tych zjawisk. 

Nawet jeśli utyskujesz na aurę zawsze znajdzie się grupa wsparcia która w podobnym tonie będzie z tobą brzmieć.


Powód 3
Budzi się twoja kreatywność. 
Wydałeś pieniądze. 
Zainwestowałeś czas.
Więc bez względu na to gdzie jesteś wydobywasz wszelkie uroki  by udowodnić że było warto. 

Odkrywasz nowe zakątki, lokalne imprezy czy przyjemną gościnność  mieszkańców.


Powód 4 
Próbowałeś dobrze zaparzonej kawy siedząc na tarasie z widokiem na bezkresnego morza?

Wiesz jak smakuje grzaniec w schronisku pomiędzy górami sięgającymi nieba?

Nic dodać. Nic ująć.

Powód 5
Możesz zjeść na świeżym powietrzu, w innym miejscu coś co lubisz,czego  nie znasz w gronie osób podobnie rozluźnionych i przychylnie nastawionych do życia jak ty.

Brzmi smakowicie?


Powód 6
Nawet jeśli jedziesz sam odkrywasz innych ludzi. 
Nawet jeśli jedziesz w parze odrywasz partnera na nowo.


Powód 7

Powietrze, woda, otaczające dźwięki regenerują cały Twój organizm.

Twoja skóra i mięśnie wypoczywają, łagodnieją, oddech wyrównuje się i pogłębia.  
Znasz lepszy sposób na zachowanie młodości i urody?


Powód 8(dla tych co wierzą i nie wierzą)

Na poziomie niewidocznym dla ciebie każda z twoich czakr pracuje i otwiera się.

Czakra podstawy zyskuje uziemienie.

Czakra genitalna budzi twoją płodność i kreatywność. Możesz poczuć jak wzrasta twój apetyt na życie i seks.

Czakra splotu słonecznego wnosi uspokojenie i siłę wewętrzną. 

Czakra serca otwiera cię na radość i miłość. 

Czakra gardła zaskakuje cie tym co masz powiedzenia i przekazania innym.

Czakra trzeciego oka pozwala co zobaczyć nie tylko więcej, głębiej ale także łączyć w całość.Zyskujesz zrozumienie i spokój. 

Czakra korony łączy cię z otoczeniem i daje siłę. Jesteś tym co cię otacza.To co cię otacza jest w tobie.


Zadanie weekendowe

Połóż się na piasku nad morzem czy polanie w górach. 

Pozwól poczuć każdym zmysłem co cię otacza. 
Smakuj, wąchaj,słuchaj, patrz i dotykaj.
Każda twoje komórka wyrównuje się energetycznie.
Zasil akumulatory. Otwórz się na działanie.
Przeformuj energię  wzięta z przyrody w coś co służy twemu życiu . 
Tym oddajesz naturze należny jej szacunek.


Unikaj
-Alkoholu i używek
Kiedy pijesz do rana to wyjazd mija się z celem. 

Dysocjujesz się od siebie i tego co w tobie. 

Jeśli chcesz wrócić pełen sił i spójny na każdym polu nie zażywaj używek w ilościach które cię "znieczula".


-Nie poddawaj się presji otoczenia

Decyduj o tym co chcesz robić. To twój czas wolny i ty nim zarządzasz.


-Nie twórz kolejnych ambitnych planów

Pozwól spontanicznie ustalać co chcesz zwiedzać czy doświadczać. 

Możesz nie robić nic jeśli tylko to będzie w zgodzie z tobą. 


-Zdystansuj się od towarzystwa które cię męczy

Wycisz telefon.Nie tłumacz się dlaczego cię nie ma.


-Wyrzutów sumienia. 

Nie wiń się, że prania nie zrobiłeś i ominąłeś obiad niedzielny u rodziców. 


Daj sobie prawo do życia jakie cię cieszy. 
Beata Wasilewska


czwartek, 13 sierpnia 2015

Kiedy dziecko posłać do przedszkola

Nie wiesz czy dobrze zrobiłaś zapisując dziecko do przedszkola?
Chcesz wiedzieć jak dobrze przygotować dziecko?

Polecam wszystkim wahającym się rodzicom artykuł o gotowości  przedszkolnej dziecka.


www.psychoterapiakobiet.pl


środa, 12 sierpnia 2015

Dlaczego dzieci płaczą?






Płacz malucha
Dlaczego dzieci płaczą? Co komunikują rodzicom?
I dlaczego tak ważna jest nasza reakcja.
Przeczytaj artykuł na portalu rossnet.pl
Publikuje tam artykuł w tej tematyce.
Polecam


http://www.rossnet.pl/Rossne/Artykul/Placz-wolanie-o-pomoc,199463#

Żona na wakacjach z dzieckiem





Wakacje to czas wypoczynku.
Głównie wypoczynku dzieci.
Dorośli mniej lub bardziej podłączają się do wyjazdów.

Będąc  rodzicami mnożą się i dzielą by dwa miesiące zagospodarować super atrakcyjnie dla dziecka.
Tygodnie dzielą na te z dziadkami, osobno i czasem udaje się wyściubić kilka dni w komplecie rodzinnym- para i dziecko(ewentualnie więcej potomków).

Czy to dobrze ze jeździmy osobno?
Plusy i minusy takich rozwiązań.
Czas indywidualnie spędzony z dzieckiem może wzmocnić więź między dzieckiem a rodzicem.
Wypracowuje strategie dogadywania się i spędzania czasu wolnego.
Separacja dla pary może być sprawdzianem uczuć. Odpowiadamy sobie na pytania.
Czy za sobą tęsknimy? Czego nam brakuje? Co chcemy zmienić?

Pretensje przez telefon.
Bardzo szybko rozłąka może wywołać przesilenie w emocjach.
Mężczyzna gdy zostaje w domu tęskni i myśli. W wyobraźni widzi grono adoratorów chętnych pomoc samotnej kobiecie z dzieckiem.

Jej milczenie czyta jako dowód ze coś jest ma rzeczy. Brakuje mu jej obecności, dom pachnie pustką.
I choć to nie logiczne boi się że ona nie wróci.
Czemu on jest taki oschły?
Z perspektywy kobiety zachowanie partnera bywa kompletnie niezrozumiale.
W końcu to ona musi być non stop z dzieckiem. Nawet jeśli ma pomoc to odpowiedzialność na niej spoczywa.
A dziecko marudzi też tęskni za tata więc wieczory bywają trudne.

Ona oczekuje że on doceni jej trud. On że ona udowodni że jest najważniejszy w jej życiu.
Zazdrośnik kontra zimna baba

Broniąc się przed uczuciem samotności  i pustki szukamy ratunku w złości. Wkurzamy się na partnera że zazdrości, że jest niewdzięczny, że skoncentrowany na sobie, że nie jesteśmy ważni dla niego, że zawsze tak było ale teraz to widać jak na dłoni itd.
Złowrogie milczenie po powrocie
Ona muśnięta słońcem i innym trybem życia nie rozumie, że on się nie cieszy na ich widok. Nie chłonie widoków ze zdjęć i nie słucha jak mała Kasia polubiła Maksa.
On wciągnięty w rutynę pracy denerwuje się na jej luźny stosunek do obowiązków i spraw, które trzeba zrobić.

  
W takich momentach  zastanawiasz się o co chodzi z tymi wakacjami. Może lepiej nigdzie się nie ruszać?
Poradnik wakacyjnej separacji
-sms / rozmowy telefoniczne - w trakcie rozłąki unikaj rozmów w tematach spornych.
zostaw je na czas jak się zobaczycie.


Wymieniaj się faktami- co robisz, co zamierzasz wykazując zainteresowanie co słychać po drugiej stronie
 
-Zdjęcia/mms- przesyłaj  filmiki lub mms dedykowane dla drugiej połówki.
Coś co ci się z nią kojarzy, coś co bawi i wzmacnia poczucie że jesteście dla siebie ważni
-Pracuj nad sobą wieczorami-ładuj pozytywnie akumulatory poprzez taniec, sport, hobby.

-Pisz  fiszki o wszystkim to co ważne dla Was w życiu, w związku w drugiej połówce. Tak by po przyjeździe wymienić się spostrzeżeniami i uczuciami.

-Jeśli dopada cię chandra zastanów się skąd to uczucie się bierze.
Może rozłąka źle ci się kojarzy bo w dzieciństwie przeżyłeś stratę, opuszczenie.
Warto byś rozdzielił te uczucia by nie przeniosły się na aktualną sytuację i zdeformowały obraz twojego związku w głowie.

-Dostrzeż perspektywę drugiej strony i znajdźcie zrozumienie dla jej postawy
Nie wydawaj werdyktów oceniających zachowanie partnera
-Zorganizuj czas tak by po powrocie mieć dłuższą chwilę sam na sam bez dziecka dla siebie.
Zabierz Was na randkę. Macie wiele sobie do opowiedzenia.
Beata Wasilewska

sobota, 8 sierpnia 2015

Jak żyć po stracie partnera?

Z perspektywy tego co stracił współmałżonka niezwykle trudno jest pomyśleć a co dopiero poczuć, że można zbudować nowe życie z kimś innym.
Ból i niezgoda na rzeczywistość trzyma w zamrożeniu wszelkie uczucia do płci przeciwnej. Czas mija a sercu pojawia się konflikt.


Czy będę nielojalny (-na) jeśli zwiąże się z kimś innym?

Jak zaufać bez strachu że znowu stracę?

Z tego punktu wydaje się oczywistym że nasz zmarły partner życzył nam dobrze nawet jeśli po śmierci mielibyśmy związać się z kimś. Z tym że za życia był zazdrosny i nie raz odgrażał się że jakby zobaczył nas w obcych uściskach to by nie popuścił. Czy ta zasada nie obowiązuje już po śmierci?
Jak zakomunikować to rodzinie? Co powiedzieć dzieciom?
Pytania mnożą się. Latają w te i na zad nie dając spokoju.


Czas żałoby


Serce jak na lekarstwo potrzebuje przyjęcia i uznania straty małżonka.
W innym razie zapycha się winą, złością i lękiem skierowanym do życia.
Nowy partner jeśli już się pojawi zacznie obrywać że jest taki jaki jest. Odsuwa się a ty znowu przezywasz stratę i czujesz się osamotniony.

Proces godzenia


Pokłon i uszanowanie woli zmarłego małżonka to krok do nowego życia.
Nie szukaj niesprawiedliwości, bezsensu w tym co się stało.
Z tej perspektywy nie dostrzeżesz co przyniesie twoje życie co zyskałeś i dokąd podążasz. Pozwól sobie to zobaczyć i poczuć.
Zrób pożytek z tego że jeszcze tu jesteś.


Nowy partner


Bez głębokiego zrozumienia i poszanowania zmarłego trudno będzie nowemu partnerowi odnaleźć się w twoim życiu.
Nie wolno mu nikogo zastępować czy podsiadać nieobecnych. Jest sobą i wnosi nowy pierwiastek w Twoje życie . Może wzbogacić i zmodernizować z Tobą wszystko jeśli nie będzie porównywany do zmarłego.
Osieroconym dzieciom nie zastąpi rodzica ale może być ważnym elementem w ich rozwoju bez którego były uboższe.

Szanowanie pamięci i gojących się serc jest podstawą nowej rodziny.


Dzieciom łatwiej będzie zaakceptować partnera jeśli w jego oczach znajdą zrozumienie i szacunek do zmarłego rodzica.
Tobie będzie lżej jeśli z miłością popatrzysz na to kim jesteś, co zawdzięczasz zmarłemu małżonkowi i wszelkie potrzeby odkryte z nim żarliwie będziesz rozwijał i dopełniał.
Nowemu partnerowi będzie łatwiej jak go uznasz. Wkroczył na kolejny fragment drogi.Razem z Tobą. Wie co robi. Bądź odpowiedzialny i zauważ go. W tym nie ma przypadku.
Serce to mięsień. Potrafi się rozrosnąć. Jak mawiają Anglicy "Dont screw up it...."
Beata Wasilewska


Kochanka na zawietrznej

   www.psychoterapiakobiet.pl


Żonaty mężczyzna gdy wychodzi podczas pracy, na patio swego biurowca ma wrażenie, że oddycha powietrzem długonogich i długorzęsych właścicielek perfum o nucie "mogę być Twoja jeśli tylko zechcesz".
Wymiana handlowa spojrzeń i zamknięta przestrzeń wzmacniają efekt przyciągania.

Mężczyzna myśli jedno.Kobieta niekoniecznie chce tego samego.

Efekt szkolnej przerwy
Lunch czy wyjście na niemodnego papierosa pozwala odreagować  musztrę  i presję czasu. To jak spuszczenie psa ze smyczy. Ekscytacja w wyniku  chwilowego wyzwolenia wyzwala fazę sprawiania sobie przyjemności.A te dorosłemu kojarzą się z jedzeniem, seksem i wypoczynkiem.


Wyuzdana singielka
Kiedy rodzina , mąż i dzieci stanowią przyszłość galaktyczna to inteligenty, zadbany facet wyzwala zainteresowanie u kobiety. Instynkt wraz z potrzeba bycia zauważoną, ogłuszają. Człowiek w takim momencie skupiony jest na grze a nie na regułach. Singielka nie zawsze jest świadoma, ze żonaty swoją bystrość i pewność wzmocnił poprzez relację z własną żoną. Nie dostrzega, że on traktuje wymianę jako miłą przerwę w reszcie życia. I że ta reszta to tak naprawdę baza główna tego co chce mieć w swoim życiu.


Zaczarowany duet
Singielka i żonaty unikają trwałej relacji. Chcą wzmocnienia i przyjemności bez konieczności gwarantowania sobie czegokolwiek. Początkowy układ wydaje się odpowiadać obu stronom. Bywa jednak, że kobieta liczyła na coś jeszcze. Zaczyna jej doskwierać długość i sposób spotkań.Czas pomiędzy spotkaniami staje się mało ważny.Coraz częściej odczuwa, że jest stratna.


Działanie kuli bilardowej
Dowartościowany mężczyzna może zmienić swoje podejście do żony i rodziny. Zyskał odwagę i pomysł by zmieniać czy ulepszać.
Poczucie winy i obawa przed tym, że się wyda może wpłynąć na jego dbanie o dom i domowników.
Odbarczanie się ze złości i frustracji oraz poczucie że zostałem wysłuchany, zrozumiany może rzutować na lepsze podejście do kobiety. Niekoniecznie jest nią kochanka bywa, że zyskuje na tym żona.


W ferworze uczuć
Jeśli żona dowiaduje się o kochance to tylko za zgodą męża . Mężczyzna podświadomie lub świadomie nie wie jak wyplątać się ze relacji z kochanka, ciąży mu sumienie i dąży do demaskacji.
Jeśli żona wini kochankę, dziwi się jak ta może być taką zimną s.... bo przecież musiała wiedzieć o dzieciach o niej, żonie o cierpieniu jakie im wyrządza. Winienie kochanki chroni przed definitywna stratą męża. Zaangażowanie się żony w wiwisekcję zdrady to wzięcie odpowiedzialności za to co leży po stronie męża.Życie zdradą męża przeciąża i utrudnia rozliczenie, wyjaśnienie i dialog między małżonkami.
Żona odpowiedzialna jest za brak uważności za siebie i związek. Zdrada dotyka fragment strat, opuszczeń i naruszeń granic jakie miały miejsce w jej całym życiu. Bez przepracowania i ułożenia tych wątków w sobie naraża się na kolejne takie zdarzenia.


 Epizod kochanki bywa pomocny dla związku, który zamarł lub usycha . Aby zrozumieć istotę tego co zaszło potrzeba ogromnej dojrzałości i wglądu w całość. To lekcja nie o porażce tylko skrywanych potrzebach, trudnościach i lekach każdego z współmałżonków.
Bez okazania szacunku dla każdej osoby z trójkąta, zakończenie romansu będzie brutalna lekcja poniżenia i zranienia dla wszystkich.


Odrodzenie
Zdrada może wnieść wiele dobrego w życie całej trójki.
Kochanka może obudzić się ze snu o książniczce i rycerzu. Jeśli uszanuje i przeprosi sercem żonę to wkroczy w życie jako dorosła, silna w sobie kobieta. Spojrzy na mężczyznę głębiej i prawdziwiej widząc w nim człowieka a nie autorytet czy bóstwo.
Mężczyzna może docenić to co go otacza i to kim jest. Wie, że nie potrzebuje się przeglądać w oczach długorzęsych i długonogich. Zna wartość siebie i swego życia.
Żona może zdjąć płaszcz udawania, dostosowywania się do innych i przestanie odgrywać role ofiary.(...)

Happy end? Czemu nie...
Beata Wasilewska

Bezstresowo czy z klapsem do dziecka


Jadąc samochodem usłyszałam przegląd prasy w radiu. O ileś razy więcej (w stosunku do ubiegłych lat) dzieci w wieku przedszkolnym leczy się psychiatrycznie. Wśród wyliczanki powodów znalazł się termin bezstresowe wychowanie. Przyszło mi wtedy do głowy czy aby na pewno wiemy co ten termin oznacza.
Idea klapsa
Spotkałam się z wieloma osobami nie tylko z pokolenia PRL'u, które opiniowały że klaps ustawiał dziecko, które dzięki niemu wiedziało co należy a co nie. To część tego środowiska jest wzburzona na nowomodę bezstresowego wychowania. Można by się pokusić o stwierdzenie, że atakiem próbują uchronić się przed negacja ich postępowania. Tak jakby w duchu ten klaps im uwierał.
Bezstresowe czyli jakie
Zastanawiam się czym jest stres i czy moglibyśmy bez niego funkcjonować? Każdy nasz ruch wymaga mobilizacji czyli bodźca. Jego zadaniem jest pobudzić organizm i wywołać zmianę. Podniecenie czy frustracja to efekt bodźca. A to już kwalifikowane jest jako stres. Można by skwitować że stres jest niezbędny by osiągnąć zmianę wynikającą z naszej potrzeby. Zatem o co chodziło autorom bezstresowego wychowania? Na mój rozum myślę że o uważność w wychowaniu dziecka by dobrze radziło sobie w życiu. Nie za pomocą kija i marchewki lecz w po przekazywaniu odpowiedzialności, samodzielności i szacunku do siebie oraz innych. By nie było przedmiotem lecz podmiotem jak dorosły.  
Pięknie brzmi?
Zapytałam Karolinę z którą pracuję z czym jej się kojarzy ten termin. Opowiedziała mi anegdotę z placu zabaw. Jej syn został zaatakowany pięściami przez innego chłopca. Zainterweniowała przy oburzeniu mamy bijącego chłopca.
Bezstresowe czyli bez granic?
Czuję, że z poziomu małego dziecka nieznanie reguł społecznych i brak wiedzy o uczuciach nie gwarantuje mu bezpieczeństwa.
Mam takie przeczucie, że dziecko mogąc wszystko jest bardziej zestresowane niż te które wie, że są granice.
Termin bezstresowe wychowanie uległ dziwnemu wypaczeniu. Może nazwa jest nietrafiona i prowokuje do kwalifikowania do metod niepedagogicznych.
Klaps to drugi biegun powszechnie rozumianego bezstresowego wychowania. Obie cierpią na brak pomysłu na to jak dotrzeć do potrzeb dziecka i jak dobrze przeprowadzić je przez kładkę życia.
Beata Wasilewska